piątek, 6 stycznia 2012

rozdział 1

Obudziłam się w objęciach Kuby. Spojrzałam na okno. Było już świta. Nie chciałam wracać do domu, do tych wszystkich spraw które mi utrudniały życie. W objęciach Kuby czułam się doskonale. Jednak musiałam wstać a może po prostu tęskniłam za świeżym powietrzem?
Wstałam i wyszłam na balkon wyjęłam z torebki papierosy i zapalniczkę jednak nie zapaliłam. Obiecałam mu to... Lecz go już nie ma. Na ławce zobaczyłam siedzącą Dominikę wraz ze swoim bratem Michałem. Nagle usłyszałam jej wołanie skierowane do mnie.
-Emily! Zejdź tutaj!
-To wy wejdźcie na górę!
-Oke będziemy za chwilę!
Wyszłam z balkonu w celu ogarnięcia się i obudzenia Kuby. Gdy już się ubrałam i miałam pójść go obudzić ten stanął w drzwiach.
-Uwielbiam patrzeć jak się ubierasz. -Powiedział i uśmiechnął się.
-Miło...- W pół zdania przerwał mi Michał który przytulił mnie z całej siły.
-Emily! Jak dawno cie nie widziałem ostatnio na impre... -Przypomniał sobie co dokładnie się stało.-Jej przepraszam...


Dominika zabrała mnie do kuchni.
-Ej starczy tego Emi... Nie smuć się już... -Powiedziała przyjaciółka nalewając mleka do małego garnuszka.
-Nie smucę się. To wy próbujecie do tego doprowadzić. Powiedziałam wstając od stołu i wsypując kakao do czterech kubeczków z naszymi imionami.
-Rozumiem... Wiesz nowa dziewczyna wprowadziła się na osiedle...
-Jak się nazywa?
-Pamela może pójdziemy ją odwiedzić?
-Odwiedzić? Dominika ja nawet jej nie znam. -Spojrzałam przez okno zawsze to samo stare dęby i szare bloki oraz ławka przy moim ulubionym miejscu.Zobaczyłam dziewczynę miała szaro fioletowe włosy i jasną cerę ubrana w czarne rurki i koszulę biegała za małym kotkiem.
-Dominika to nie ona? -Wskazując na dziewczynę uśmiechnęłam się.
-Tak...
-Zaraz wracam...
Wybiegłam z domu i biegnąc po schodach coraz dłuższych i dłuższych ujrzałam drzwi. Wychodząc od razu zaczerpnęłam powietrza i uśmiechnęłam się.
-Hej! -Krzyknęłam do nieznajomej dziewczyny
-Cześć... -Podeszła do mnie zziajana Pamela.
-Jestem Emilia .
-Śliczne Imię...-Dziewczyna przypomniała sobie słowa Dawida "ona jest moją miłością".-Em ja jestem Pamela.
-Tak więc Pamela co powiesz na gorące kakao i rogaliki z dżemem malinowym?
-Chętnie.-Odpowiedziała i obie weszłyśmy do klatki w której mieszkał Kuba.

Po zapoznaniu wszystkich z Pamelą usiedliśmy i popijając kakao rozmawialiśmy. Kuba wspomniał o wypadzie nad jezioro wszyscy postanowiliśmy tam pojechać. Czy to nie urocze?...

2 komentarze: