3.12
Wstałam obudził mnie sms od mamy
"Emilia gdzie jesteś? Wracaj do domu przepraszam cię. ;("
Miałam ją gdzieś teraz liczyło się moje szczęście nie jej.
-Nie śpisz?-Spytał zaspany Kuba.
-Nie dam rady kochanie...
-Przejmujesz się nią?... Jutro a raczej dziś.-Spojrzał na zegarek. -Pojedziemy nad jezioro odpoczniesz i ochłoniesz...
-Tak myślisz?
-Owszem...
...
11.12
-Czemu ja się zgodziłam żeby z wami jechać. -Usłyszałam głos Pameli siedzącej obok mojej siostry Łucji.
-Bo cię o to prosili?-Spytała 13sto letnia Łucja.
-Niby ta... -Przerwała jej Dominika.
-Już dojeżdżamy!
Wysiedliśmy z samochodu w poszukiwaniu idealnego miejsca do rozłożenia namiotów. Po godzinie szukania znaleźliśmy miejsce koło mola .Jezioro było cudowne z każdej strony otoczone zielonymi drzewami i krzewami, był tam jeszcze klif z którego kiedyś skoczył Dawid...
-Emi co tak stoisz chodź do wody! -Usłyszałam głos Dominiki.
-Dobrze...
-Emm! -Usłyszałam głos siostry.- Zabierz goo!
Wbiegłam do namiotu wystraszona. Kuba łaskotał moją młodszą siostrę. Kiedy weszłam przestał.
-Jak ty z nim wytrzymujesz?!
-Po polsku kochana.
Kuba podszedł do mnie i pocałował mnie namiętnie a ja zamykając oczy odwzajemniłam pocałunek.
-Fle.. obrzydliwi jesteście! -Usłyszałam głos Łucji. Nie przestając wysunęłam w jej kierunku środkowy palec prawej ręki z przekazaniem "Spierdalaj"
...
Wieczorem odbyło się ognisko wszyscy się cieszyli po za mną przypominałam sobie zdarzenia które stały się przy poprzednim wyjeździe.
pisane przy: happysad- Wrócimy tu jeszcze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz