Gdy dojechaliśmy na miejsce impreza trwała już dobrą godzinę. Już na wejściu przywitała mnie Dominika. Doszliśmy do reszty. Spotkałam ludzi z ekipy których nie widziałam od zakończenia roku. Oczywiście opary alkoholu przyciągnęły mnie do siebie i po chwili nie wiedziałam co jest fikcją a co prawdą. Tańczyliśmy wszyscy jak zawsze razem nigdy się nie rozstawaliśmy. Ludzi przybywało i przybywało. Kiedy liczba zaczęła stopniowo maleć poszłam z resztą do pokoju Dominiki. Wygoniliśmy jakąś całującą się na jej łóżku parkę i zaproponowałam grę w butelkę. Wszyscy się zgodzili.
-Ja pierwsza. -Powiedziałam i chwiejnym krokiem podeszłam do ludzi. Usiadłam i zakręciłam.
-O nie!-Usłyszałam głos Dominiki. Wypadło na nią . -Zakręć jeszcze raz proszę, proszę, proszę!
-Nie! Pytanie czy zadanie?
-Eh... Pytanie.
-Hmm. Czy darzysz kogoś z tego pokoju czymś więcej niż przyjaźnią? -Powiedziałam i zaśmiałam się w duchu.
-Eh. Tak.-Chłopcy spojrzeli na nią jak na chorą umysłowo.Jeszcze jakąś chwilę trwałą cisza. -Dobra teraz ja.- Zakręciła tym razem wypadło na Dominika. Dominik chwilowo zaniemówił.
-Ehem. Zadanie.
-Dobra. Pocałuj Emilkę.-Wszyscy patrzyli na Dominikę jak na jakąś pojebaną.
-Ej ale to moja siostra bez przesady. -Powiedział a ja zachichotałam pod nosem.Po chwili przybliżyłam się lekko.
-Dobra raz się żyje. Choć tu braciszku. Pocałunek nic nam nie zrobi. -Powiedziałam i wybuchłam śmiechem. Dominik przysunął się do mnie po czym złożył namiętny pocałunek na moich ustach. Kuba patrzył na mnie z pod byka i tak samo na Dominika po chwili jednak mu to przeszło. Przynajmniej tak myślałam
-Teraz ja tak? -Powiedział Dominik i wytarł usta rękawem.
-Dzięki.- Powiedziałam cicho i nikt nie usłyszał.
-Noo. -Powiedziała Pamela.Dominik zakręcił. Muzyka stale zagłuszała nas. Jednak my nadal się śmialiśmy chyba wszyscy poszli ale jakoś się nie przejmowaliśmy.
-No super. -Powiedział Michał.
-Nie martw się ty nie będziesz musiał całować Dominiki . -Powiedział po czym wszyscy wybuchli śmiechem.
-Dobra chcę zadanie.
-Widzisz ten balkon? Masz tam wyjść i wykrzyczeć "kocham cię Pamelo". -Pamela zaczerwieniła się .
-Och nic takiego. -Powiedział Michał.
-Poczekaj nie skończyłem. Któreś z nas może to wszystko nagrać kamerą Dominiki i wstawić na fejsa.
-Ech no dobrze. -Wykonał swoje zadanie wszystko nakręcił Kuba a my się patrzyliśmy to an Pamelę to na niego.
-Teraz ja. -Zakręcił.
-Pytanie. -Powiedział Kuba.
-Czy zdradziłeś kiedyś Emilkę?-Wszyscy po za mną znali odpowiedź.
-Szczerze?
-Tak.
-T-tak.-Powiedział.
-Dziękuję. -Wyszłam z Domu. Słyszałam jakieś wołania ale nie reagowałam. Zdjęłam szpilki i biegłam. Biegłam jak najdalej. Nie chciałam go znać. Gdyby Daniel żył. On by mi czegoś takiego nie zrobił. Dostałam esa od Dominika. "Poczekaj w parku na Zielonej okey?" Odpisałam mu "Dobra -.- ". Po czym udałam sie do parku. Usiadłam na ławce szpilki postawiłam obok i czekałam.
-Jestem.
-Taa -Powiedziałam zniechęcona. Za nim stała Pamela i Michał.
-Wytłumaczyć ci? -Powiedział bezinteresownie Michał.
-Taa poproszę.
-Kiedy wyjechałaś nad morze Kuba poznał Pamelę właściwie wszyscy ją znaliśmy po za tobą. On się w niej zakochał i się spotykali . Pamela wiedziała że ma dziewczynę. Ale jakoś jej to nie przeszkadzało . Kiedy przyjechałaś udawaliśmy że nic się nie stało.
-Kurwa nic się nie stało? Nic? Dziękuję za takie nic. Ja was traktuję jak najlepiej mogę a wy mi tu takie scenki odgrywacie? Nie no dzięki!- Pobiegłam w stronę domu dzieliło mnie jakieś 3 ulice gdy doszłam ,otworzyłam drzwi i sprawdziłam czy wszystko dobrze zaczęłam płakać . Nie chciałam tak żyć .
-Dlaczego nie ma ze mną Daniela?! Ja nie chcę żyć! - Krzyczałam sama do siebie . Po czym uświadomiłam sobie że nie jestem sama w tym domu. Do mojego pokoju wszedł Dominik.
-Mogę?
-T-taak... -Powiedziałam przez szloch.
Dedyk dla : Jull
Pisane przy: The GazeTTe -Reila
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz